fbpx

przełamKiedy zaczynałam swoją przygodę z hipnozą i hipnoterapią byłam mocno zafascynowana szkołą Dave’a Elmana oraz jego ucznia Geralda Keina czyli bardziej dyrektywnymi metodami pracy z klientem. Oznaczało to, że sama wyznaczałam kierunek, w którym ma zmierzać sesja, zakładając m.in., że niezbędnym krokiem w większości przypadków jest wydobycie ograniczającej emocji na powierzchnię i jej neutralizacja za pomocą hipnoterapii regresywnej. Według tego podejścia istnieje pewien optymalny stan transu zwany somnambulizmem, od którego powinna rozpocząć się terapia, ponieważ gwarantuje on jej skuteczność. Ów wyjściowy poziom można oszacować na podstawie testów sugestywności, a przede wszystkim testowi na amnezję, która w stanie somnambulizmu powinna być bez problemu osiągalna. Kierując się tymi zasadami oraz metodami pracy, które wydawały się logiczne i usystematyzowane odnosiłam znaczne sukcesy terapeutyczne, pomagając klientom rozwiązać ich problemy szybko i skutecznie. Jednak od czasu do czasu przychodziły na sesję osoby, które nie mogły osiągnąć książkowego somnambulizmu albo nie miały łatwego dostępu do emocji, a więc trudno było dotrzeć do źródła ich problemu. Dave Elman odsyłał takich trudnych pacjentów do domu, tłumacząc im, że nie są gotowi na hipnoterapię. Ja jednak doszłam do zupełnie innych wniosków.

Zrozumiałam, że to co otwiera klienta na zmianę, to nie „magiczna” indukcja czy określony z góry poziom transu, ale właściwa relacja z terapeutą, oparta na zaufaniu, bezpieczeństwie, akceptacji, życzliwości i bezwarunkowej miłości do drugiego człowieka. Oznacza to, że skuteczność sesji nie jest zależna od głębokości transu czy przejścia przez klienta szeregu testów na sugestywność, ale od tego, z jakim nastawieniem i przygotowaniem wewnętrznym podchodzi do niej terapeuta. Ważne są jego emocje, myśli, przekonania, oczekiwania oraz intencja, z jaką pracuje. Rolą hipnoterapeuty jest stworzenie idealnych warunków do zmiany, a następnie w odpowiedni sposób pokierowanie uwagą klienta, aby ten mógł znaleźć drzwi, które wyprowadzą go poza przestrzeń problemu, gdzie znajdują się zasoby potrzebne do jego rozwiązania.

Każdy człowiek jest unikalną jednostką, doświadczającą świata na swój niepowtarzalny sposób. Jego podświadomość posługuje się indywidualnym językiem, komunikując się za pomocą specyficznej, bogatej symboliki.  Stan czuwania jednego człowieka może przypominać stan transu u innego.  To powoduje, że statyczne, usystematyzowane podejście do hipnoterapii jest według mnie bardzo ograniczające. Hipnoza jest sztuką komunikacji z kreatywną częścią umysłu klienta, a dialog ten w najwyższej formie jest możliwy, gdy terapeuta daje się ponieść intuicji, idąc za głosem serca i własnej podświadomości.  Paliwem tego procesu jest miłość, która jest emocją silnie otwierającą i uzdrawiającą. To uczucie potrafi zmieniać świadomość bardziej niż jakakolwiek indukcja hipnotyczna. Stwarzając atmosferę miłości, życzliwości i wsparcia, hipnoterapeuta uruchamia proces zmiany, przy którym następnie w odpowiedni sposób asystuje.

W celu optymalnego wykorzystania potęgi i kreatywności ludzkiego umysłu, a przede wszystkim wychodząc naprzeciw osobom, które nie poddawały się klasycznemu podejściu do hipnoterapii opracowałam bardziej elastyczne metody pracy. Gdybym miała porównać je do jakiejś szkoły terapeutycznej, to są one najbardziej spójne z psychologią transpersonalną, której nurt holotropowy studiowałam i doświadczałam przez 2 lata, ucząc się w międzynarodowej szkole Stanislava Grofa.  Odnalazłam tam potwierdzenie i uzasadnienie tego, co od jakiegoś czasu już zauważałam i stosowałam, m.in. szersze spojrzenie na człowieka i głębszą eksplorację jego psychiki.

Hipnoterapia w ujęciu transpersonalnym opiera się na głębokiej wierze w mechanizmy samouzdrawiania, które drzemią w każdym człowieku, przekonaniu, że jego podświadomość potrafi wybrać najkrótszą i najbardziej efektywną drogę prowadzącą do pokonania problemu. Rolą hipnoterapeuty jest pokierowanie procesem w sposób zachęcający tę wewnętrzną mądrość do spontanicznych i kreatywnych działań umożliwiających zmianę. Prowadząc dialog z klientem, terapeuta dostosowuje swoje sugestie do jego aktualnych doświadczeń transowych, reagując na każdy impuls, co sprawia, że proces hipnotyczny, który wyłania się w trakcie takiego prowadzenia jest dynamiczny i za każdym razem inny.  Może mieć on przebieg zarówno symboliczny, metaforyczny, biograficzny, okołoporodowy, jak i transpersonalny, czyli wykraczający poza jednostkę, jej ciało fizyczne czy świadomość (mogą pojawiać się na przykład doświadczenia z poprzednich żyć, komunikacja z Wyższym Ja czy przewodnikami duchowymi, identyfikacja ze zwierzętami czy innymi ludźmi).

Tego typu podejście do hipnoterapii nie wymaga wiary w Boga czy istnienie nieśmiertelnej duszy, ponieważ elementy transpersonalne w procesie możemy traktować jako metafory stworzone przez podświadomość w celach terapeutycznych, a wszystko po to, aby rezultaty były szybkie i trwałe. Większość problemów jest rozwiązywanych podczas 1-2 sesji, ponieważ wewnętrzna mądrość klienta zawsze wybiera drogę „na skróty”, idealnie dopasowaną do jego wrażliwości i poziomu świadomości. Ona najlepiej wie czego mu potrzeba i na jakie doświadczenia jest gotowy. Hipnoterapeuta korzysta przy tym ze wszystkich narzędzi hipnotycznych, które oferują różne szkoły hipnozy, jednak decyduje się na wykorzystanie danej techniki dopiero w momencie, gdy czuje impuls ze strony osoby, z którą pracuje w transie, będący zaproszeniem do konkretnego działania. Na przykład silna negatywna emocja jest wyraźną zgodą podświadomości na regresję hipnotyczną do jej źródła. Jednak bez tego sygnału nie decydujemy się na podróż po traumatycznej przeszłości klienta, ponieważ w tym przypadku bardziej odpowiedni może być proces symboliczny lub nasycony wyłącznie pięknymi emocjami. Tu nie chodzi o to, aby dostać się “na siłę” do czyjegoś umysłu, ale wejść w jego wewnętrzny świat łagodnie, elegancko, tak aby „gospodarz” czuł, że wprowadza nas w swoją intymną przestrzeń, a nie poddaje się zewnętrznym naciskom.

Takie założenie buduje lepszą relację z podświadomością, daje jej przestrzeń do rozwinięcia skrzydeł kreatywności i w rezultacie dostajemy więcej niż moglibyśmy się spodziewać. Klienci obserwują zmiany na lepsze nie tylko w zakresie problemu, z którym przyszli na sesję, ale otrzymują także cenne lekcje i wglądy dotyczące innych obszarów życia, prezenty w postaci rozwiązania jakiś dodatkowych konfliktów wewnętrznych. Ponadto, poznając język podświadomości, zyskują lepsze zrozumienie siebie i wiarę w swoje zdolności samouzdrawiania i samorozwoju.

Hipnoterapia transpersonalna jest zatem podejściem do hipnoterapii, które przekracza, pogłębia i wzbogaca wszystko, to co oferuje nurt tradycyjny. Jest pojazdem, którym jeszcze dokładniej można eksplorować fascynujący świat podświadomości. To jest podróż, która daje nam dostęp do informacji, które są poza zasięgiem 5 zmysłów, kiedy przekraczamy granice ciała i ego, a wszystko po to, aby wznieść swoje życie na jak najwyższy poziom.

Pracuję w ten sposób z każdym przypadkiem, począwszy od problemów emocjonalnych po wszelkiego rodzaju dolegliwości fizyczne, uzyskując doskonałe efekty. Zgłaszają się do mnie osoby, którym hipnoterapia w innym wydaniu nie pomogła, a tą metodą odnajdują rozwiązanie. Sprawdza się ona również w pracy z dziećmi oraz kobietami w ciąży, ponieważ jest w pełni bezpieczna i naturalna, etyczna i ekologiczna.  Od hipnoterapeuty podejście to wymaga dużej uważności, czujności, kreatywności i wiary w siebie, ponieważ nie korzysta z gotowych skryptów i musi być przygotowany na wszelkie zwroty akcji. Znając jednak pewne zasady, którymi należy się kierować, potrafi poradzić sobie z każdą niespodziewaną sytuacją.  Dodatkowo cały czas rozwija swój warsztat hipnotyczny, ponieważ zyskuje bezcenną wiedzę o ludzkim umyśle, obserwując jego potencjał i twórcze sposoby rozwiązywania problemów.

W Polskim Instytucie Hipnozy przeprowadzam szkolenia, podczas których przekazuję przyszłym hipnoterapeutom te zaawansowane metody pracy, które uczestnicy bardzo szybko opanowują, ćwicząc je wielokrotnie na sobie. Dzięki temu przekonują się o ich skuteczności oraz zyskując biegłość i pewność w ich stosowaniu.

Dagmara Konopacka

www.dagmarakonopacka.pl