Walentynki – dzień przez jednych traktowany z przymrużeniem oka, a dla innych ważne święto, będące okazją do wyznania uczucia bliskiej osobie. Nie wiem, co Ty myślisz na ten temat, ale ciekawi mnie, czy kiedykolwiek przyszło Ci do głowy, aby zostać swoją własną Walentynką? Zanim rozwinę tę ideę pozwól, że zatrzymam się na chwilę przy temacie relacji, skupiając się na etapach, przez jakie przechodzi typowy związek miłosny.

Kiedy spotykamy atrakcyjną dla nas osobę, mamy tendencję do zauważania jedynie pozytywów związanych z nową znajomością. Poszukujemy podobieństw, elementów osobowości drugiego człowieka, które nas fascynują, podczas gdy wszelkie negatywy umykają naszej uwadze albo odbieramy je jako mało istotne. Wraz z upływem czasu i rozwojem relacji zaczynamy dostrzegać rzeczy, które nas irytują. Coraz częściej zadajemy sobie pytanie, dlaczego nasz parter myśli czy zachowuje się inaczej niż my. Powoli wychodzimy z transu, otwierając oczy na rzeczywistość, która nie jest już tak kolorowa jak świat z początków naszego miłosnego uniesienia. Stajemy się bardziej krytyczni w stosunku do ukochanej osoby, zauważamy jej indywidualność i różnice w odbiorze rzeczywistości. Nagle przed naszymi oczami pojawiają się jej braki, wszystko to, czego ona nie posiada, nie robi, nie mówi. Te cechy zostają przez nas wyolbrzymione i w pewnym momencie mogą dopaść nas myśli, dlaczego jesteśmy w związku z tym właśnie człowiekiem? Taka relacja może stać się burzliwa albo nawet się skończyć, a my zaczniemy szukać cech, które zaspokajają nasze potrzeby w innej osobie.

Mało optymistyczny scenariusz, prawda? Niestety każdy z nas doświadczył go w mniejszym lub większym stopniu. Wyobraź sobie jednak, że od dziś przyjmujesz odmienną strategię. Zamiast oczekiwać, że ktoś inny rozpali gasnący w Tobie płomień i uzupełni brakujące elementy Twojego życia, zajrzyj głęboko w siebie po to, aby samodzielnie wzmocnić swoje słabe strony. Kiedy zadbasz o siebie i zaakceptujesz się w pełni, pozwolisz innym być takimi, jakimi są, ponieważ to Ty zaspokoisz swoje najgłębsze potrzeby. Pamiętaj – relacje zaczynają się wewnątrz, co oznacza, że praca nad sobą zaowocuje bardziej udanym związkiem miłosnym.

Zacznij więc inaczej myśleć o swoim partnerze, koncentrując się na tych cechach jego osobowości, które zafascynowały Cię na samym początku Waszej znajomości. Zamiast wytykania mu wad i słabości, doceniaj go za to, jaki jest i jaki może być, dostrzegając jego ukryty potencjał i talenty.  Zwracaj uwagę na jego najlepsze strony, na małe oraz duże rzeczy i mów o nich otwarcie. Dzięki takim komplementom on rozkwitnie i z dużym prawdopodobieństwem zacznie rozwijać i eksponować wskazane przez Ciebie zdolności. Wzmocni to Wasze uczucie, a przy okazji podniesiesz jego poczucie własnej wartości. Staraj się zrozumieć jego punkt widzenia bez atakowania czy krytykowania oraz wybaczaj mu drobne błędy, które każdy z nas popełnia. Codziennie poświęć chwilę, aby wrócić wspomnieniami do jakiegoś pięknego momentu z Waszego wspólnego życia. To może być krótka chwila szczęścia, kiedy ukochana osoba zrobiła lub powiedziała coś wyjątkowego. Taka wizja wypełni Twoje ciało i umysł przyjemnymi odczuciami, a ogień miłości zacznie rozpalać się w Tobie na nowo. Pamiętaj, że umysł nie rozróżnia wydarzenia wyobrażanego od tego realnego, co oznacza, że dzięki takim mentalnych projekcjom poczujesz się tak wspaniale, jak kiedyś.

A jak ma się to wszystko do koncepcji bycia swoją własną Walentynką? To proste – zastosuj te zasady do siebie!

  • Akceptuj siebie w pełni i doceniaj to, jakim jesteś człowiekiem, zauważając wyjątkowe cechy swojej osobowości.
  • Mów sobie komplementy, mów je często, a najlepiej je spisz, uwzględniając miłe rzeczy, które kiedykolwiek inni powiedzieli na Twój temat.
  • Przypomnij sobie o swoich dokonaniach, o najwspanialszym momentach ze swojego życia, które napawają Cię dumą i przywołują ciepłe uczucia.
  • Chwal siebie za wszystko, co Ci się udało, wybaczając sobie błędy, które zdarzyło i zdarza Ci się popełniać.
  • Koncentruj się na swoich mocnych stronach – na tym, kim jesteś, zamiast na tym, czego Ci jeszcze brakuje.
  • Wyślij sobie Walentynkę, wyrażającą bezwarunkową miłość do samego siebie, napisz na niej: “Jestem z Ciebie dumy/a ponieważ… Kocham Cię i akceptuję.”

Aby być kochanym i akceptowanym, musisz najpierw pokochać i zaakceptować siebie. Jesteś dla siebie najbliższą i najważniejszą osobą we wszechświecie – pielęgnuj to uczucie! Życzę Ci cudownych Walentynek – każdego kolejnego dnia w roku!!!

Dagmara Konopacka

Róża